miejsce: Z kraju kategoria: Aktualności dodał/a: red

W osobie posła Platformy Obywatelskiej Palikota mamy zapowiedź modelu przyszłego polskiego parlamentu, wybranego w okręgach jednomandatowych: 460 chamskich posłów w ławach sejmu plus 100 chamów z wyboru w senacie. Mocny i bardzo medialny skład. Przypomnijmy: co nie jest medialne - jest skazane na porażkę. Czego nie ma w mediach - to nie istnieje. W polityce ważne są tylko fakty medialne.
Parlamentarny Palikot
Taki parlament koledzy posła Palikota wyłonią sobie (?) demokratycznie i w blasku fleszy. Za własne pieniądze, czyli wszystko O.K.. Jest tysiące błaznów i draniów, którzy gotowi są sfinansować sobie parlamentarną imprezkę na parę lat. To nie są frajerzy. Nie będą się wahać wykorzystywać mandat parlamentarzysty do celów biznesowych. Całe życie płacą i mają to, za co płacą. Na koszt jakości polskiego życia politycznego, które sięgnęło poziomu rynsztoka.
Kiedy kolesiom chamom znudzi się polityczna błazenada i załatwią sobie to i owo, jak to uczynił nasz dzielny senator-król żelatyny, odpuszczą sobie to kuglarstwo i jeszcze bardziej rozkręcą dotychczasowe biznesy. Oczywiście mogą mieć pecha i wpaść w ręce nadgorliwych policjantów z Interpolu. Ale za to, kiedy zostaną przekazani polskiemu wymiarowi sprawiedliwości, otoczy ich troskliwa opieka. Płacisz, to masz.
Palikotyzacja prokuratury
Jeszcze tylko potrzeba nam (?) uniezależnienia (czytaj: usamowolnienia) polskiej prokuratury i można będzie w ogóle nie bać się procesów, jeśli ma się kasę na "dobrą papugę". Ch... z reguły dostają to, za co płacą, i nie liczą się z kosztami dla ratowania własnego czerepu. Reszta na koszt Polski.
Czołowi „polscy biznesmeni" nie płacą podatków w Polsce. To się im nie opłaca. Nie jest ani trendy, ani CENZURAy. Robią interesy w Polsce w taki sposób, jaki im się opłaca. W zasadzie niewiadomo, czy opłaca im się Polska. Co pewien czas w ich wypowiedziach słyszymy, że nie bardzo. Może wcale "tego kraju" nie musi być, jeśli ma tylko przeszkadzać w interesach? Może by - ten kraj" politycznie i prawnie ubezwłasnowolnić? Póki co, na pewno warto w "tym kraju" ustalić taki model robienia polityki, który nie przeszkadzałby w robieniu interesów dla „swoich ludzi". Reszta (ok. 40 mln) to frajerzy.
Póki c,o minister Ćwiąkalski w porę ochronił kastę prawniczą przed otwarciem bram dla wykształconej gromady parweniuszy bez właściwego pochodzenia. Przypomnijmy, że większość prawników od pokoleń pochodzi z rodzin prawniczych, a seniorzy tych rodów otrzymali "licencję na sprawiedliwość" od stalinowskich siepaczy naszego narodu. Zbyt wielu prawników (w Polsce przypada pięć razy mniej prawników na 1000 obywateli niż w USA) doprowadziłoby do nieuniknionego spadku cen usług i rozbicia struktur klanowych, które doskonale się mają, od kiedy Moskwa zaczęła rządzić Priwislanskim Krajom w 1945 roku. Panowie poststalinowscy prawnicy, toż to "śmierdziałoby" prawdziwą demokracją!
Dopóki kasta prawnicza nie przestanie funkcjonować w obecnej formie, Polska pozostanie krajem stalinowskiej prokuratury i adwokatury. Polska nie stała się wolnym krajem w 1989r. Kraj bez powszechnego dostępu do usług prawniczych, to kraj ubezwłasnowolnionych niewolników w pozornej demokracji.
Medialny Palikot
Poseł PO Palikot dba o odpowiednią "oprawę medialną". Diament potrzebuje przecież właściwej oprawy. Ma stałe wejścia do TVN, Polsatu, Wyborczej, Radia Tok FM. Tabloidy dostarczają tłumom ubawu po pachy zdjęciami i wywiadami z błaznem polskiego parlamentu. Palikot ze sztucznym ch... w ręce? To o jednego ch... za wiele na jednym zdjęciu.
Od czasów ostatnich wyborów parlamentarzyści PO zdają się mieć zbiorowy karnet w komercyjnych mediach. Stąd wrażenie zagubienia proporcji parlamentarnych w "publicystyce" kupionych stacji. Czy PO nie zapomni się rozliczyć się z nimi po rozparcelowaniu telewizji publicznej i zdobyciu KRRiTV? Mocny plan i może się udać. Demokracja to wiatr w plecy dla ludzi przedsiębiorczych, a zamożne ch... mają szersze plecy od innych. Kiedy więc w politycznym dyskursie zabraknie argumentów dla wyborców, tam pomogą - zapłacone" media. Wystarczy nie nagłaśniać &"niewłaściwych" poglądów. Zapłacone - kupione. Zwyczajna demokracja i "słuszna racja", no nie?
Skoro więc parlamentarzystów pokroju Palikota stać na to i owo, to on nie będzie sobie żałował. Zarobił wystarczająco dużo przez lata na siarkowych "Japyczach" (a zaczynał jeszcze skromniej). To człowiek sukcesu. Po latach (niewielu, prawda) wspiął się wyżej: teraz zarabia głównie na czystej wódzie. Trzeba przyznać, że mogło być gorzej. Tylko patrzeć, jak Palikot zgłosi swoją kandydaturę w wyborach prezydenckich. Wrzuci sobie w koszty trochę grosza i będzie zabawa na całego. Na koszt Polski.
Palikot się wyleczy
Na ile pozwala sztuka medyczna, Palikot może się wyleczyć. W takim zakresie, w jakim podda się terapii. Czyli pozostanie ch... PaliPOlitykiem. Jego na pewno będzie na wszystko stać w lecznictwie Ewy Kopacz. W modelu prywatnego lecznictwa, które poprzez usamorządowienie, czyli upadłość i rozdawnictwo, ma zawłaszczyć szpitale i kliniki zbudowane z pracy naszych rodziców i nas, Palikota będzie stać... W komercyjnych szpitalach minister Kopacz będą Cię leczyć z wszystkiego, za co zapłacisz. Na początku ceny usług medycznych pozostaną takie same. Przez rok, czy krócej?
Później zostaną "zracjonalizowane", bo przecież „muszą się zrównać z cenami światowymi". Światowcy pokroju Palikota mają na to już teraz. Nasze wnuki również będzie stać na wiele, a do tego czasu... no cóż. Musimy zrozumieć "konieczne ofiary przemian". Służba zdrowia Ewy K. gotowa jest zacząć sprzedaż usług od umiarkowanych stawek za pospolite usługi, takich, jakie obowiązują obecnie w FOZ, ale później nastąpią "procesy rynkowe". Przypominam, że ciężka choroba nie jest zdarzeniem typowym i pospolitym, więc i cena za usługę ratowania życia będzie ekstra. Płacisz, albo wypad. Z tego świata.
Następuje dalsza "demokratyzacja życia społecznego Polski" (czytaj: komercjalizacja wszystkich dziedzin naszego życia). Plany koalicji rządzącej są w tym zakresie bardzo szerokie, a czasu nigdy za wiele. Przyczółkiem tych przemian jest palikotyzacja, czyli schamienie życia politycznego w "tym kraju".
Panie Palikot, Ćwiąkalski, Komorowski, Niesiołowski, pani Kopacz... Bezradny premierze Tusk (odrzucam myśl, że może Pan być zwyczajnym zdrajcą)! Panowie, Polska to jest także NASZ KRAJ. Wkrótce może przypomnicie sobie o tym w atmosferze narastającej radykalizacji życia politycznego.
Ile za Polskę?
Prawie wszystko podobno da się przeliczyć na kasę. Prawie wszystko można kupić. W tym świecie nadal to pieniądz, a nie miłość bliźniego jest uniwersalnym wehikułem, służącym do poruszania się w demokratycznym państwie. W Polsce jednak demokracja przybrała formę szczególnie zwyrodniałą. Bo w Polsce demokracja pieniądza, to jedyna funkcjonująca demokracja.
Obecnie większości z nas nie stać na obronę swoich praw w sądach. Wkrótce ma nas nie być stać także na walkę o zachowanie zdrowia i życia najbliższych.
Gdzie jesteście teraz, utuczeni "wodzowie przemian ustrojowych"? Nie widzicie wiele zza biurek swoich luksusowych gabinetów? Tłuszcz zalewa wam oczy. Gardzicie tymi, którzy oczekują od was działania dla RZECZYPOSPOLITEJ. Czy po to była NASZA Solidarność dziesięciu milionów Polaków?
Panowie Palikoci, polska klaso polityczna, wy, którzy kpicie sobie z parlamentaryzmu polskiego, kpicie z Polski. Przypominam, że naród jest najwyższym suwerenem, który szybko i zdecydowanie może przywołać was do obowiązku służenia Polsce.
Witeliusz (zredagowany przez: Anna Mielczarek)
ŹRÓDŁO http://interia360.pl/artykul/palikotyzacja-polityki-czyli-chamstwo-z-wyboru-lub-z-natury,11719
Komentarze (0)
Brak komentarzy...
