Party

przypomnij mi moje hasło

Tusk złapał za brzytwę
data rozpoczęcia: 1-7-2010    data zakończenia: 7-7-2010    data dodania: 2010-07-01 16:04:08
miejsce: kraj    kategoria: Aktualności    dodał/a: mod
Zabawa prokuraturą No wiec mamy coraz wyraźniejszy obraz prowadzonej przez PO polityki w tegorocznych wyborach prezydenckich.

Użyto szefa Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie Roberta Kiliańskiego do kampanii Komorowskiego.
Mnie to akurat nie dziwi. Po czynnościach dzięki którym zdyskredytowano Włodzimierza Cimoszewicza w wyborach prezydenckich za sprawą Alfreda Miodowicza obecnego posła PO, używanie służb publicznych do politycznych zagrywek jest dla tej ekipy chlebem powszednim.
Przypomnieć wszak należy, że samo poinformowanie opinii publicznej o chęci złożenia do sądu aktu oskarżenia nie jest na całe szczęście wyrokiem w sprawie. Przypominam w tym miejscu ostatni wyrok Sadu Apelacyjnego w Warszawie który skazał Julie Piterę za to, że fałszywie oskarżała Kamińskiego o działania niezgodne z prawem.
Przypomnę też, że Prokuratura Okręgowa w Lublinie umorzyła śledztwo w sprawie legalności działań CBA wobec byłej posłanki PO Beaty Sawickiej w 2007 roku oraz przekroczenia uprawnień w związku z ujawnieniem przez ówczesnego szefa CBA materiałów ze śledztwa przeciwko niej.
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie Beata Syk-Jankowska poinformowała, że w obu wątkach śledztwo umorzono wobec braku znamion czynu zabronionego. Według prokuratury w tej sprawie do przekroczenia uprawnień nie doszło.

Przypomnieć również należy, że ta sama prokuratura w Rzeszowie skłaniała się do umorzenia postępowania w przedmiotowej sprawie jednak zmieniono prokuratora prowadzącego ta sprawę po ujawnieniu przez Kamińskiego afery hazardowej. O tej decyzji dowiedział się Kamiński od samego Tuska w trakcie relacjonowania mu sprawy Rycha i Mira.

Proszę zwrócić uwagę na fakt, ze prokuratura nie poinformowała opinii publicznej o skierowaniu aktu oskarżenia do sadu tylko o zamiarze skierowania. I to jest skandaliczne.

Warto jest tez wspomnieć o artykule na portalu gazeta.pl z dnia 13 stycznia br., który powołując się na materiały zebrane przez dziennikarzy "RZECZPOSPOLITEJ"w treści którego zawarto infomacje: Szef Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie czt. Robert Kiliański, która postawiła zarzuty Mariuszowi Kamińskiemu, miał awansować. Wniosku nie podpisał prokurator krajowy - ustaliła "Rzeczpospolita".
44-letni Robert Kiliański, który rzeszowską okręgówką kieruje zaledwie od ośmiu miesięcy, miał awansować na prokuratora Prokuratury Apelacyjnej (oznacza to lepsze finanse i pewność posady) zachowując dotychczasowe stanowisko. Rzeszowscy śledczy nie mają wątpliwości, że tak szybki awans miał być nagrodą za sprawę byłego już szefa CBA. Byli zbulwersowani, że nagradza się kogoś, kto wykonał polityczne zlecenie - zaznacza gazeta.

Jesienią 2009 r., w czasie gdy podwładni Mariusza Kamińskiego ujawnili aferę hazardową, on sam usłyszał zarzuty przekroczenia uprawnień w tzw. aferze gruntowej z 2007 r. - czytamy w obszernej publikacji "Rzeczpospolitej".

Ta sprawa jest kolejnym dowodem na to, że Tusk nie przebiera w środkach do zapewniania Komorowskiemu zwycięstwa w tej batalii prezydenckiej. Uważam, że po wyborach, bez względu na ich wynik - Tusk powinien za te działania odpowiedzieć przed trybunałem stanu. Nie chodzi tu tylko o działania rzeszowskiej prokuratury. Chodzi o wykorzystywanie administracji publicznej ( rozsyłanie kilkuset tysięcy oświadczeń na temat zmian ustawowych dot. Służb mundurowych. Czynił to prawdopodobnie na koszt Państwa wykorzystując przy tym procedury obowiązujące w skrajnym zagrożeniu bezpieczeństwa Państwa )
Wykorzystywano również posłów i senatorów którzy w ramach obowiązków parlamentarnych włączyli się w kampanię Komorowskiego agitując na jego rzecz.
Oczekiwać by można, ze Prokurator Generalny potępi zachowanie Rzeszowskiej Prokuratury ale czy za rządów Tuska I Komorowskiego można liczyć na normalność ?

Warto przypomnieć słowa Tuska który w roku 1998 apelował apel o likwidację dopiero co stworzonych kas chorych, zmniejszenie liczebności rad samorządowych, Sejmu i Senatu, prywatyzację służby zdrowia, wyprowadzenie związków zawodowych z zakładów pracy.
Przypomnijmy co mówił wówczas o administracji Państwowej której dzisiaj jest szefem.
Administracja Państwa to klasa próżniacza w ilości ponad 100 tys. ludzi w Polsce, którzy żyją z władzy, wykonując ją z reguły źle - tłumaczył.
Za rządów Donalda Tuska ta próżniacza klasa wzrosła do 450000 osób.
Minęło od czasu gdy wypowiadał powyzsze słowa 12 lat w tym trzy lata bezpośrednigo sprawowania władzy - i co sie zmieniło.

Słowa Panie Tusk tylko słowa i nic poza tym.
Chyba, że po wygranej Komorowskiego chce Pan zrealizować swoje zamiary. Wówczas współczuć będę tym, którzy Panu i Komorowskiemu zaufali.


Komentarze (0)


Brak komentarzy...


Mazury noclegi, Mazury atrakcje turystyczne