Party

przypomnij mi moje hasło

I runda za nami
data rozpoczęcia: 27-6-2010    data zakończenia: 2-7-2010    data dodania: 2010-06-27 23:24:25
miejsce: kraj    kategoria: Aktualności    dodał/a: mod
Bardzo oczekiwana debata dwóch kandydatów na urząd Prezydenta RP wskazała nam na kogo nie powinniśmy głosować w tych wyborach.
Jak każda debata powinna ona wskazać Polakom z którym kandydatem jest nam po drodze ku lepszej przyszłości. Powinna być przede wszystkim dyskusją o sprawach merytorycznych najbardziej dla Polaków istotnych.

Komorowski robił co mógł aby uciec od konkretów skupiając się w szczególności na wypominaniu Kaczyńskiemu przeszłości. Na temat programu który byłby jego wykładnią na stanowisku prezydentury nie mówił prawie wcale a jeżeli już to sypał ogólnikami aby uniknąć konkretów które jak znam polityczne zawiłości byłyby w jaskrawej sprzeczności z konkretami Kaczyńskiego.
W zachowaniu Komorowskiego widać było, że chce się odwdzięczyć Tuskowi za jego bezprzykładny atak na Kaczyńskiego na ostatnim Kongresie PO.
Wyraźnie zidentyfikował się z planem partii dając do zrozumienia, że nie ma swojej wizji na pełnienie funkcji Prezydenta RP.

O ile Kaczyński nie wniósł do tej debaty niczego nowego albowiem wszyscy znamy jego wizję prezydentury o tyle Komorowski wniósł do tej debaty agresję która zawsze przypisywano Kaczyńskiemu. Komorowski rzucał kampanijnymi sloganami natomiast nie odpowiadał na tematy które były w treści zadawanych pytań a jeżeli się już na to decydował, to odwoływał się do przeszłości ( w każdej niemal sprawie ).

Chciałbym przypomnieć Komorowskiemu, że to co rząd PO realizował w roku 2008 było oparte na przychodach budżetu państwa z roku 2007.
Próbował Komorowski sprowokować Jarosława Kaczyńskiego do zachowań które mogłyby go zdyskredytować w tej debacie, jednak się to nie powiodło.

Najbardziej zawiedzeni tą debatą są komentatorzy - Ne polała się bowiem " przysłowiowa krew ".
Nie mogą oni zaakceptować, w swoich ocenach tej debaty, spokoju Kaczyńskiego.
Moim zdaniem Komorowski nie przedstawił żadnej wizji swojej prezydentury skupiając się na atakowaniu Kaczyńskiego za rzekomą jego niemoc w latach gdy PIS był u władzy.
Osobiście uważam, że było zgoła inaczej o czym świadczą wyniki gospodarcze powszechnie dostępne w opracowaniach GUS-u.

Z kolei Kaczyński potwierdził to o czym jego wyborcy już wiedzą.

Moim zdaniem straszną gafę popełnił Komorowski odcinając się od rozmów z Rosjanami na temat polskiej mniejszości na Białorusi.
Przypominam Komorowskiemu, że warto jest rozmawiać z każdym kto może pomóc polakom mieszkającym na obczyźnie. Rzeczą normalna jest, że o ile spraw nie można rozwiązać kanałami dyplomatycznymi czy na szczeblu rozmów bezpośrednich korzysta się z pomocy państw które w danym kraju mają swoje znaczące wpływy.
Jeżeli więc Komorowski nie wie, że krajem który ma ogromny wpływ na to co się dzieje na Białorusi ma Rosja to nie powinien startować w tych wyborach.

Przypomnę Komorowskiemu jak na forum unijnym zabiegano o sankcje dla Białorusi ( suwerennego Państwa ) za łamanie praw polskiej mniejszości. Nie było w tym nic zdrożnego, wręcz przeciwnie. Jednak nie można czynić zarzutu Kaczyńskiemu z tego, że będzie rozmawiał z potężnym sąsiadem Białorusi w sprawie pomocy przy rozwiązaniu problemów Polaków zamieszkujących ten piękny kraj albowiem warto jest rozmawiać z każdym kto może pomóc.

Poklepywanie po plecach w zamian za pochwały w sprawie obecności polskich wojsk na misjach międzynarodowych. To nie domena Kaczyńskiego dać się poklepywać po plecach. To domena Tuska i Komorowski dokładnie o tym wie.
Takie granie na obecności polskich wojsk w misjach zagranicznych jest po prostu nieodpowiedzialne.

Sumując zatem tą debatę w terminologii prawda, fałsz zdecydowanie prawdomówniejszy był dla mnie Jarosław Kaczyński.
Jeżeli Komorowski chciał wyprowadzić Kaczyńskiego z równowagi to się mu to nie udało. Z tej pyskówki Komorowskiego niewiele zrozumiałem natomiast Kaczyńskiego program wyborczy znałem już wcześniej dlatego też ta debata nic nowego nie dała może za utwierdzeniem mnie w przekonaniu że głos oddany na Kaczyńskiego to jedynie słuszny wybór.

Najgłupszym pytaniem tej debaty było pytanie Moniki Olejnik dotyczące tragedii smoleńskiej.
Zagrano po raz kolejny tragedią pytanie tylko po co ? Widać wyraźnie, że stara się wciągnąć Kaczyńskiego w grę ta tragedią. Nie udało się to po raz kolejny.

Zobaczymy co przyniesie druga runda tej debaty która już w najbliższą środę o godzinie 20 w TVP program I



Komentarze (0)


Brak komentarzy...


Mazury noclegi, Mazury atrakcje turystyczne