Party

przypomnij mi moje hasło

Komorowski wysyła na bój kobiety
data rozpoczęcia: 22-6-2010    data zakończenia: 2-7-2010    data dodania: 2010-06-22 19:04:03
miejsce: kraj    kategoria: Aktualności    dodał/a: mod
Komorowski idzie na konfrontację.

Po ogłoszeniu kolejnego wyroku kuriozum w sprawie rzekomego kłamstwa Kaczyńskiego wskazującego na Komorowskiego jako zwolennika prywatyzacji zachęcony nim Tusk rzucił na barykady rząd aby zapewnić Komorowskiemu zwycięstwo w II turze wyborów prezydenckich.

Ten pierwszy, przed drugą turą, bezprzykładny atak ekipy rządzącej na Jarosława Kaczyńskiego wyraźnie wskazuje, że Platforma nie ma pomysłu na to by przedstawić Komorowskiego jako męża stanu , stara się wiec za wszelką cenę zdyskredytować kontrkandydata.

Nie da się go wyprowadzić z równowagi dotychczasowymi epitetami wiec postanowiono go zaatakować rzekomo jego własną bronią.
O ile nie dam sobie wmówić, nawet kuriozalnym orzeczeniem Sadu Rejonowego, że Komorowski podnosząc rękę w głosowaniu za komercjalizacją mienia komunalnego ( czyt. szpitali i obiektów służby zdrowia ) był przeciwny ich prywatyzacji o tyle to co wypowiadała Minister zdrowia Kopacz na pierwszej od orzeczenia sądu konferencji prasowej zakrawa na skandal. Zakłamana wręcz argumentacja na granicy politycznego pieniactwa - tak, jak najdelikatniej, mogę pokrótce skomentować wypowiedzi Pani Kopacz

Osoba działania której doprowadziły do tego, że przeciętny Kowalski zgrzyta zębami w przychodni lekarskiej widząc jak np. specjalista neurolog przyjmuje w godzinach urzędowania jako publiczna służba zdrowia 5 pacjentów , natomiast w tym samym budynku ba w tym samym gabinecie przez trzy godziny dziennie potrafi przyjąć tych pacjentów 15.

Osoba wizją której jest dobrze zarabiający lekarz nie dostrzega faktu, że lekarz stażysta zarabiając brutto ok. 3000 zł zarabia średnio 1/5 tego co zarabia jego starszy kolega z byle specjalizacją.
Jeszcze gorzej przedstawia się sytuacja lekarza rezydenta który zarabia wszak około 5000 PLN jednak nie może podjąć dodatkowego zatrudnienia.

Wrócę jednak do meritum. Otóż Ewa Kopacz zarzuciła Kaczyńskiemu że za jego rządów podwyżki dla lekarzy rezydentów wynosiły:

- rok 2006 wynagrodzenia zasadnicze - 1704 zł, podwyżka - 67 zł,
- rok 2007 wynagrodzenia zasadnicze - 1757 zł podwyżka - 53 zł

Zapomniała jednak dodać, że w projekcie budżetu na rok 2008 r przewidziano podwyżki dla tej grupy zawodowej o 30 % do poziomu 2215 zł wynegocjonowanych z rządem Jarosława Kaczyńskiego przez związkowców.
Podobnie się miało z wynagrodzeniem dla lekarzy statystów.

Tak wiec Pani Kopacz świadomie skłamała mówiąc, że to wyłącznie zasługa rządu PO i zapewne Marszałka Komorowskiego. Kłamstwo rodzi kłamstwo.

Poseł Nowak zarzucił Jarosławowi Kaczyńskiemu to że brnie w kłamstwie a moje zdanie jest zgoła odmienne.
To Platforma Obywatelska w tej kampanii pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Odsłania tym samym kulisy swojego działania przez te niemal trzy lata w jakich dzierży władzę.
Skłócić naród. Podzielić go na lepszych ( czyt. popleczników polityki PO ) oraz na gorszych ( czyt. tych którzy wskazują na nieprawidłowości w rządzeniu krajem )

W polskiej służbie zdrowia powstały elity które zarabiają co najmniej po kilkanaście czy nawet po kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie oraz powstała grupa społeczna która jest uzależniona z reguły od tej pierwszej np. stosunkiem pracy.

Wydaje się, że Ewa Kopacz chce sprowokować Jarosława Kaczyńskiego do dyskusji na temat który może być bardzo źle odebrany przez środowiska lekarskie. Dysproporcja wynagrodzeń w służbie zdrowia budzi gorące dyskusje . Moje propozycja jest taka aby odejść od dyskusji z Platforma na temat wynagrodzeń w służbie zdrowia i pozostawić ten temat do rozwiązania na lata ewentualnej Prezydentury.

Pani Kopacz celowo w swojej wypowiedzi nie wspomniała, że wydatki budżetowe ( a z nich są opłacani zarówno lekarze stażyści oraz lekarze rezydenci ) to wydatki wszak wirtualne lecz oparte na realnych możliwościach Państwa.
W roku 2007, przesyłając do Rady Ministrów projekt budżetu na rok 2008 Zyta Gilowska ( ówczesna Minister finansów ) założyła miedzy innymi :

- W 2008 r. tempo wzrostu PKB wyniesie 5,5 proc., średnioroczna inflacja utrzyma się na poziomie 2,3 proc. Projekt budżetu uwzględnia między innymi koszty utrzymania dotychczasowych zasad uzyskiwania uprawnień do wcześniejszych emerytur oraz waloryzację progów podatkowych i kwoty wolnej od podatku.
Wydatki na infrastrukturę transportu lądowego ustalone zostały w wysokości nie niższej niż 18% planowanych na 2008 rok wpływów z akcyzy od paliw silnikowych, dodatkowo zostały zwiększone o środki na realizację Program Budowy Dróg Krajowych w latach 2007-2012 (blisko 4 mld zł).
Zwiększone zostały wydatki budżetu państwa na ochronę zdrowia, ogółem o 28%, w stosunku do roku 2007, w tym na ratownictwo medyczne o 18%, zwiększono również dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych oraz refundację pracodawcom składek na ubezpieczenie społeczne w ramach dotacji dla Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych o blisko 0,5 mld zł.
W zakresie świadczeń emerytalno-rentowych od 2008 r. nastąpi powrót do mechanizmu corocznej waloryzacji o konstrukcji – wskaźnik inflacji powiększony o 20% realnego wzrostu wynagrodzeń w gospodarce narodowej, przy czym wskaźnik waloryzacji w 2008 r. będzie skumulowany, obejmując lata 2006 i 2007.
Zwiększono o ok. 1,3 mld zł nakłady na realizację Programu modernizacji Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej, natomiast o 2,2 mld zł - nakłady na realizację zadań obronnych.
Zaproponowano również zwiększenie o 2 mld zł środków budżetowych na zadania realizowane, w ramach subwencji, przez jednostki samorządu terytorialnego.”

Może więc Pan Rostowski ( również uczestnik tej konferencji ) miast wytykać Kaczyńskiemu nie konsekwencję w grze słowami przeanalizuje realizację budżetu PO za rok 2008 którego sam był twórca. Porównamy wówczas kto był realista a kto do dzisiaj buja w obłokach


Komentarze (0)


Brak komentarzy...


Mazury noclegi, Mazury atrakcje turystyczne