miejsce: Kraj kategoria: Aktualności dodał/a: mod

Na nic się zdają próby wyprowadzenia go z równowagi przez godne pożałowania wypowiedzi polityków PO jak Tusk, Palikot, Niesiołowski, Kutz, Mucha, Nowak, Schetyna, Graś czy wielu innych. Na nic się zdaje medialna nagonka na Kaczyńskiego w stacji TVN, Polsat czy nawet w publicznej TVP INFO ( czyt. Żakowski )
Na nic się zdają próby wciągnięcia Kaczyńskiego w dyskusję o katastrofie pod Smoleńskiem by zarzucić mu od razu próbę jej wykorzystania w swojej kampanii.
Po prostu w obecnej kampanii Jarosław Kaczyński daje się poznać Polakom takim jakim jest w rzeczywistości.
Ta kampania jakże różna od innych pokazuje, że Polacy mają już dość grania na ich uczuciach. Potrzebują władzy która wie co mówi i robi.
Stawianie zarzutów Kaczyńskiemu, że nie jest ani ojcem ani mężem jest po prostu śmieszne. Wychodzi bowiem na to, że każdy kto ma więcej jak czworo dzieci jest niemal narodowym bohaterem. Tyle że w życiu codziennym rodzice więcej jak czwórki dzieci na co dzień muszą się martwić jak związać koniec z końcem. Nie każdy z rodziców zarabia bowiem około 12000 miesięcznie ( dochody Komorowskiego )
Bycie kawalerem nie jest prawem zabronione natomiast granie tym w kampanii wyborczej jest niczym innym jak obłudą.
Ostatnim tematem który rozwścieczył Tuska i Komorowskiego jest przypomnienie przez Kaczyńskiego prawdy o zamiarach Platformy w sprawie prywatyzacji szpitali.
Komorowski i Tusk zarzucając Kaczyńskiemu kłamstwo po prostu łżą. Łżą z pełną premedytacją.
Przypomnę chociażby veto Świętej Pamięci Lecha Kaczyńskiego w sprawie prywatyzacji szpitali. Do dzisiaj politycy PO nie mogą zapomnieć swojej porażki w tym zakresie. Wszak o formach tej prywatyzacji mówiła na taśmach CBA poseł Beata Sawicka
Na temat prywatyzacji szpitali wypowiadali się wielokrotnie i Komorowski i Tusk
"Prywatyzacja będzie służyła efektywności, a więc podniesieniu jakości usług oraz obniżeniu ich kosztu. Nie ma powodów, aby szpitale nie były normalnymi przedsiębiorstwami" …… czyje to są słowa? Leśnych dziadków ?
Poniżej przedstawiam artykuł Iwony Dudzik dotyczący form w jakich Platforma pracowała nad ustawą o prywatyzacji szpitali.
Źródło DZIENNIK.PL z dnia 15 lipca 2008 23:56
Ustawa, którą wczoraj zajęli się posłowie komisji zdrowia, jest fundamentalna. Wcześniej projekt był w podkomisji, gdzie pracowali nad nim tylko posłowie koalicji. Cała opozycja na znak protestu przeciwko niedopuszczaniu ich do głosu opuściła obrady. Jak się okazało, projekt przeszedł taką metamorfozę, że wczoraj nie poznały go ani opozycja, ani tzw. strona społeczna, czyli związki zawodowe i inne organizacje związane z ochroną zdrowia.
W spółki prawa handlowego przekształcone mają być wszystkie szpitale i przychodnie, i to obowiązkowo w ciągu roku. Przeobrazić się będą musiały także szpitale kliniczne, stacje krwiodawstwa, szpitale więzienne, słowem wszystkie placówki. Szpitale nie będą prowadziły działalności non profit, tylko gospodarczą, czyli będą nastawione na zysk. W prywatyzacji nie wezmą udziału pracownicy.
Takie plany popiera minister zdrowia Ewa Kopacz. Gdy tylko PiS usłyszało tę deklarację, natychmiast złożyło wniosek o jej odwołanie. Jak argumentował poseł PiS Bolesław Piecha, proponowana prywatyzacja doprowadzi do upadku większość szpitali.
Już podczas obrad komisji posłowie PiS pytali: "Dlaczego pani podczas kampanii wyborczej okłamała społeczeństwo, że nie będzie prywatyzacji"?
Posłanka PO Beata Małecka-Libera odpowiedziała: "Przekształcamy szpitale obowiązkowo, by nie było dualizmu na rynku".
Posłom opozycji wtórowali zaproszeni goście. Konstanty Radziwiłł, szef Naczelnej Izby Lekarskiej: "Choć lekarze uchodzą za liberałów, pomysł przekształcenia w spółki jest dla nas zbyt radykalny. Tak liberalnego systemu nie ma nigdzie na świecie. To nie jest dobry kierunek. Nie wiem, czemu ma służyć prywatyzowanie np. stacji krwiodawstwa czy ZOZ w więzieniach. W podobnym tonie wypowiadała się
Obecna na sali Ewa Kopacz zarzuciła posłom, że nie mają woli, by prace się posuwały. Podała przykład Estonii, która z powodzeniem sprywatyzowała szpitale. Mówiła też, że częściowa prywatyzacja może się skończyć tym, że prywatyzowane są tylko najbardziej dochodowe oddziały. I zarzuciła posłom, że zamiast pracować, prowadzą batalię polityczną.
Kaczyński klamie czy Komorowski i Tusk idą w tzw. zaparte ?
Postawa polityków PO świadczy tylko o tym, że są w stanie przyjmować do siebie prawdy które sami głoszą. Wszelka krytykę traktują jako frontalny atak na demokrację.
Rządy za czasów Kaczyńskiego wobec bezradności tego rządu to swoisty pikuś.
Rzekomo całkowicie obiektywni dziennikarze mieli oceniać Komorowskiego w tej kampanii po wykorzystaniu stanowiska pełniącego obowiązki Prezydenta RP dla celów politycznych swojej partii. I co z tego wyszło. Ano po kolei :
- wybór szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego
- wybór Rady Bezpieczeństwa Narodowego
- zmiana ustawy o IPN
- zmiana szefa NBP
- zmiana ustawy medialnej ( TVP i Polskie Radio )
Wszystko po to aby nie mógł tego uczynić Prezydent wybrany z woli narodu w demokratycznych wyborach.
Zawłaszczyć Panowie i Panie z PO można wszystko. Tylko trzeba też umieć tym wszystkim potem rządzić.
Jak dotąd Tusk trwoni przejęty od poprzednich ekip wzrost gospodarczy i zielony punkt na mapie Europy nie jest w stanie tego przykryć. Nie należy się chwalić kłopotami innych Państw lecz należy się martwić własnymi kłopotami i skutecznie z nimi walczyć a po wynikach widać, że jest z tym nie najlepiej pomimo dobrego samopoczucia i Komorowskiego i samego Tuska
Komentarze (0)
Brak komentarzy...
